-
Poniedziałek, 11 kwietnia 2011
-
tym niemniej, między innymi z takich oto powodów wiem, że na dziennikarstwo raczej na pewno nie pójdę xD
-
- może oni są od tego po prostu, żeby wykładać na uniwerkach, uczyć przyszłych dziennikarzy, a niekoniecznie muszą umieć samemu pisać.
-
Może to też tak jest, że ci doktorzy dziennikarstwa niekoniecznie muszą być dobrymi dziennikarzami -
-
Więc jak doktor dziennikarstwa tak nieudolnie może pisać,takich ch*jowych argumentów używać na poparcie swoich tez? Czy on kpi, czy o drogę pyta?
-
-
Niedziela, 10 kwietnia 2011
-
wyglądało to jakby to pisał jakiś student dziennikarstwa na stażu. A po wpisaniu w google nazwiska autora, wyskoczyło mi, że to doktor
-
widziałem ostatnio artykuł - napisany językiem szkolnych wypracowań, z nieudolnie złożonymi zdaniami, najeżony populistycznymi sformułowaniami...
-
a poziom polskiego dziennikarstwa jest żenujący, więc nikt nie zauważy, że jestem początkujący xD
-
albo sam założę jakieś. W końcu pisać mógłbym umieć.
-
Ale to nie znaczy, że nie myślę o kasie. Po prostu planuję pisać książki. Jak mi się uda, to może się zaczepię też w jakimś czasopismie.
-
ale po to,żeby się uczyć rozmawiać z ludźmi,poznawać innych, rozumieć ich. Albo też rozmyślać o tym, jak się ludzie zachowują.To się w sumie bardziej liczy od $
-
Gdyż wiedza socjo-psycho-inno-logiczna przydaje się w kontaktach z ludźmi, oj, przydaje. I tak, uważam to za dobry powód, żeby iść na studia, czyli nie dla kasy
-
Albo po prostu nawet do zarabiania nie wykorzystam, tylko np. wykorzystam socjo- czy psycho- czy inno- logiczną wiedzę tak po prostu, do kontaktów z ludźmi
-
Tak sobie wykombinowałem, że to co oni będą mi mówić, np. o społeczeństwie to ja to wykorzystam bezpośrednio. Np. będę pisał ksiązki o społeczeństwie.
-
Ale nie, idę na humanistyczny kierunek socjologia albo inny pokrewny i równie ciekawy i myślę sobie naiwnie, że ta wiedza do czegoś mi się przyda sama w sobie
-
co nie byłoby może dziwne, gdybym się wybierał na uczelnię techniczną, gdzie uczą praktycznych umiejętności inżynieryjnych gotowych do wykorzystania w zawodzie.
-
tzn. nie liczę na to, że "uzyskane wykształcenie mi pomoże znaleźć pracę", a raczej chciałbym zarobić bezpośrednio na wiedzy przekazywanej mi na studiach.
-
poza tym owszem, myślę o pieniądzach, ale mam kompletnie inną koncepcję "wykorzystania studiów do zarabiania" niż to się zwykle robi.
-
poza tym liczę na różne spotkania towarzyskie na tych studiach i to jest właśnie główna motywacja dla mnie, a nie dobry zawód.
-
po pierwsze - pragnę iść na studia, ale nie dla pracy, czy pieniędzy, ale po prostu "bo tak mnie interesują różne rzeczy"
-
mam dosyć dziecinne podejście do własnej przyszłości. na czym ono polega, wyjaśnię w następnych notkach #przyszłość
-
jak się dodaje inne tagi (#tag ) od słowa naprawdę użytego? Na wikipedii się da.
-
#komputera|komputer
-
korzystam z #komputera i oglądam #telewizję (I am not)
-
konspekt pracy maturalnej zgrubsza zeszkicowany xD
-
